Dopełnieniem pierwszego dnia Spotkań był fotoplastykon, podczas którego zdjęcia i krótkie relacje ze swoich wypraw zaprezentowali młodzi polscy globtroterzy. Wit Zawadzki opowiedział o...
W tym sezonie po raz kolejny mocne lanie dostałam w Ceuse próbując najbardziej tam wkaszalną 8 c! Chronique... O wstawianiu się równocześnie w Durets Limites i La Cadre nawet bym nie pomyślała (sadomasochistycznych odczuć wystarczyło mi na jed
Rok 2004 nie różnił się od innych jednym: jak zwykle po lecie gór mi było mało. Trzy lata wcześniej, gdy spłynęłam Dunajcem obiecałam sobie,że wrócę kiedyś między te wzniesienia jak z bajki.
Nowe miejsce, nowy rejon, nowe (w sporej ilości) drogi wspinaczkowe. Nowy (inny niż dotychczas) charakter wspinania, nowi ludzie, nowe doświadczenie. Zdecydowanie tego właśnie trzeba mi było. Czegoś nowego!